Witam na blogu

michal_trzepizurWitam serdecznie na moim blogu. Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj czasem wpisy, które was zainteresują i pomogą w rozwiązywaniu problemów z Joomla!. Przede wszystkim blog dotyczy systemu zarządzania treścią Joomla! i wszystkiego co z nim związane. Zapoznać się będzie można z najnowszymi komponentami i dodatkami. Pojawić się mogą również moje prywatne i mniej ciekawe wpisy ....

Zapraszam do lektury....

Subskrypcja

inside-rssinside-twitterinside-facebook
(3 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
Tytuł sugerowałby opis narzędzi do sprawdzania adresów IP, hostów, domen itd. Nic jednak bardziej błędnego. Do napisania tego krótkiego artykułu skłoniła mnie sytuacja dotycząca jednego z klientów.

W dzisiejszych czasach posiadanie firmy bez strony internetowej to jak chodzenie w jednym bucie. Niby się da ale czegoś mimo wszystko brakuje. Wczoraj zadzwonił klient (jedna z Gmin) z prośbą o ratunek ich niedziałającej witryny. Oczywiście jak najszybciej sprawdziłem co się dzieje, poprosiłem o dostęp do FTP, hostingu, domeny i usłyszałem "ale my nie mamy". Dlaczego gmina nie posiada dostępu do swoich witryn ? Dlaczego nie mają dostępu do domeny, na której te witryny "stoją" ? Odpowiedź padła szybciej niż można by sądzić i trochę mnie zdziwiła. Miła Pani wprost do słuchawki telefonu oznajmiła mi, że stronę robiło dwoje ludzi ale już nie ma z nimi kontaktu. Oczywiście zapytałem "a kto jest właścicielem hostingu, domeny, witryny ?" - no to ci Panowie to załatwiali - powiedział głos w telefonie.

Zatem nie pozostało nic innego jak małe śledztwo kto jest odpowiedzialny za rejestrację domeny i zakup hostingu. Z domeną nie było problemu. Od razu miałem czarno na białym kto domenę rejestrował, jaki ma numer telefonu i adres e-mail. Z hostingiem niestety był problem. O ile wiadomo było gdzie usługa jest wykupiona o tyle wyciągnięcie informacji o kliencie to procedura pisania do usługodawcy, proszenia, żalenia, a i tak to od klienta będzie zależało czy się z Państwem skontaktuje - obparł Pan z BOK.

Co dalej? Brak dostępu do witryny, brak dostępu do domeny, brak kopii zapasowej a strona gminy nie działa. Po dłuższej rozmowie z Panem konsultantem i prośbie o pewne zmiany w ustawieniach, które umożliwiłyby uruchomienie strony - zgodził się wprowadzić te zmiany sam. Witryna działa ale co dalej? Przecież za chwilę trzeba będzie opłacić hosting i domenę a gmina nie wie nawet jak, gdzie i kiedy. Poza tym to nie gmina jest dysponentem w/w usług - więc nikt nie zafakturuje usług na nich. Tutaj już tylko dobra wola "tych" dwóch Panów sprawi aby usługi przepisać na gminę.

Konkluzja nasuwa się taka. Każda firma zlecająca wykonanie strony internetowej powinna być właścicielem domeny, hostingu czy serwera. Czy jednak wszyscy muszą o tym wiedzieć ? Co chwilę powstaje kolejna strona na kolejnym hostingu, którego dysponentami są wykonawcy a nie zlecający - dzieje się tak pewnie dlatego, że to dużo łatwiejsze dla zleceniobiorców. Sami przecież mogą zakupić domenę, sami mogą wybrać hosting ale apeluję ! Nie wprowadzajcie klientów w błąd, nie zatajajcie tak istotnych faktów. Przepisanie usług to kilka chwil a wszystko może odbyć się drogą elektroniczną, więc chyba warto być rzetelnym i uczciwym ....

Gmina otrzymała ode mnie wszystkie zebrane dane i teraz już sama musi walczyć o swoje prawa - a przecież można było tego łatwo uniknąć.

Komentarze  

 
+1 #1 kycu 2010-06-10 19:24
Ci dwaj Panowie to pewnie synkowie lub bratankowie jednej pani Zosi z Gminy, która puki tam pracowała, Panowie zajmowali się stroną.
Mam rację mówiąc, że ta strona była wykonana "po koleżeńsku" lub "po znajomości"? z Twojego opisu rozmowy z panią z Gminy wywnioskowałem, że tak. Znam wiele takich przypadków, że np firma zleci, ba! za duże słowo "zleci", po prostu powie szef firmy aby jego syn, lub kolega syna machnął im na szybko stronę no i później różne komplikacje z tego wynikają. Bo firma lub gmina chciała zaoszczędzić?
Bezmyślność.
Cytować
 
 
0 #2 Michał Trzepizur 2010-06-11 08:25
Cytat:
Bezmyślność
zgodzę się ale też ogromna niewiedza ze strony zlecającej usługi. Poza tym brak profesjonalizmu ze strony zleceniobiorców . To nie jedyny znany mi przypadek, w większości chodziło o małe firmy - nie podejrzewałem, że w gminach też są takie "jaja" :)
Cytować
 
 
0 #3 bartek 2010-06-23 07:28
no w gminie zatrudnili gości a nie wynajęli firmę. Tym bardziej rodzi się pytanie jak to było rozliczone, może dla świętego spokoju z własnej kasy chłopaki płaciły.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Online

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości